Monthly archives:Luty 2010

BlogOstatnie realizacje

  • Wojas Magazyn

  • Czas nadrobić zaległości, choć nie będzie to łatwe bo od ostatniego wpisu wiele się wydarzyło  :) Na szybko, jedna strona z najnowszego Magazynu Wojas-a Wiosna 2017. Więcej zdjęć butków, znajdziecie w środku :)
...
Chwalenia się ciąg dalszy :)
  • Chwalenia się ciąg dalszy :)

  • Tak się zastanawiam, czy nie powstanie z tego jakiś cykliczny wpis :) A może?….  Będę prezentował w ten sposób co ciekawsze moje publikacje.

    Dziś ciąg dalszy, sesji portretowych, wykonywanych dla Existence w ramach cyklu „Fenomen”.

    Nie będę się rozpisywał na tematy techniczne, powiem tylko, że czas jaki miałem do dyspozycji to jakieś 30-40 min. a resztę wykonał obiektyw „marzenie” Nikkor 85/1,4D

    We wcześniejszym wpisie prezentowana była postać Sławomira Idziaka.

    Dziś kolej na innego wielkiego i podziwianego Polaka – Stanisława Sojkę  i kilka kadrów mojego autorstwa, które znalazły się w ostatnim numerze. Zapraszam do oglądania i komentowania :)

Znów sie chwalę, a co :)
  • Znów sie chwalę, a co :)

  • Poprzednio chwaliłem się zdjęciami portretowymi Sławomira Idziaka, robionymi potrzeby wywiadu do magazynu EXISTENCE

    Dziś, chwale się znowu, bo moje zdjęcia zostały korzystne od nowej strony i ulotek, wspaniałego baru sushi :)

    Bar nazywa się Oishij i mieści się w Pruszkowie, troszkę daleko dla mieszkających w centrum, ale warto się przejechać i spróbować naprawdę świetnych rzeczy, robionych z pasją :)

POLAROID - piękno, prostota i klasa
  • POLAROID - piękno, prostota i klasa

  • Na gwiazdkę dostałem od mojej kochanej żony, pięknego starego Polaroida Land Camera 101.

    Choć sprzęt produkowany był w latach 1966-67 nadal sprawuje się znakomicie, ale o nim później.

    Otóż ten prezent był zalążkiem „zarazy” jaka mnie dopadła, tęsknotą za ziarnem, zapachem chemii i niepowtarzalnym urokiem „fotografii natychmiastowej”

    Wpadłem w mały szał wertowania internetu i zbierania informacji, co dzieje się dziś z Polaroidem? Rożne wieści, a przede wszystkim smutne. Koncern Polaroid, wycofuje się ze słabo opłacalnej, w erze fotografii cyfrowej, produkcji materiałów natychmiastowych.

    Szukając tak, znalazłem ciekawy model Polaroida SX-70, pierwszą lustrzankę, przystosowaną do ładunków typ-SX-70 Time Zero, dawno już nieprodukowanych, dostępnych, tylko na e-bay’u (jak ma się szczęście i sporo kasy)  i to mocno przeterminowanych. Hmmm… szukamy dalej i okazuje się że istnieje szansa popracować na takim aparacie. Otóż, jest możliwość, drobnych modyfikacji, kasety ładunku typ-600. Koszt ładunku, to ok. 70-80 PLN za 10 zdjęć :) Kupujemy !!!!!

    I tak, po mniej więcej tygodniu, stałem się szczęśliwym posiadaczem POLAROIDA SX-70 Alpha :)

    Piękny klasyk, pachnie starością, a co najważniejsze – działa znakomicie.

    Aparat ma wbudowany światłomierz z możliwością wprowadzania korekcji naświetleń  +1,5 do -2 AV co przy obecnie stosowanych ładunkach 600 ASA troszeczkę pomaga :)

    Dane techniczne:

    * 4-elementowa 116 mm f / 8 szklana soczewka
    *  minimalna odległość ostrzenia: 10,4 cali
    * Ostrość ustawiana manualnie za pomocą kółka nastawczego
    * Elektroniczna migawka
    * Programowana automatyczna ekspozycja – otwarcia migawki od> 10 s do 1 / 175, zakres przysłony f/8- f/22; mniejsze otwory możliwe, przy zastosowaniu lampy błyskowej.
    * Posiada wbudowane gniazdo Flashbar dla lampy błyskowej.
    * Gniazdo do elektrycznie wyzwalanej migawki.

    Czeka mnie teraz elektroniczna modyfikacja układu światłomierza, by móc w pełni korzystać z dobrodziejstw wysokich czułości , ale to za jakiś czas.

    Kilka pierwszych klatek :

Trochę się pochwalę :)